logo
       
I Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia odbył się w dniach 5-12 grudnia 2008. Grono 28 polskich krytyków-selekcjonerów wybrało najlepsze polskie spektakle ostatniego sezonu. Widzowie mieli możliwość obejrzenia różniących się tematem i estetyką inscenizacji dramatów, powstałych między renesansem a współczesnością: od Odprawy posłów greckich Jana Kochanowskiego po Lulu Franka Wedekinda. Jeśli dołączymy do tego przedstawienia będące adaptacją monografii – Wierszalin. Reportaż o końcu świata (Teatr Wierszalin, Supraśl) czy zbiorową fantazję na motywach życia i twórczości Andy’ego Warhola, jaką jest Faktory 2 w reżyserii Krystiana Lupy (Narodowy Stary Teatr, Kraków) – zaproponowany przez twórców festiwalu przekrój okazuje się imponujący.

W rywalizacji o nagrodę główną festiwalu – Krakowską Nagrodę Teatralną Boskiego Komedianta – polskie produkcje poddane zostały ocenie całkowicie niezależnej, zewnętrznej. Konfrontacja krajowych twórców z pochodzącymi z różnych kontynentów jurorami przez cały czas podnosiła temperaturę oczekiwania na werdykt. W oczach ludzi teatru, pochodzących ze Stanów Zjednoczonych, Azji, Ameryki Łacińskiej czy Rosji, doświadczeni i honorowani w Polsce reżyserzy teatralni startują z tej samej pozycji, co twórcy młodsi, dopiero zdobywający uznanie. Zwycięzcą pierwszej edycji Festiwalu został spektakl Factory 2 w reżyserii Krystiana Lupy. Nagrodę dla najlepszej aktorki odebrała Iwona Bielska odgrywająca rolę Brigid w spektaklu Factory 2. Nagrodę dla najlepszego aktora odebrał Piotr Skiba za rolę Andy'ego Warhola także w spektaklu Factory 2 Krystiana Lupy. Za najlepszego reżysera uznany został Jan Klata, który na Festiwalu przedstawił spektakl Sprawa Dantona, zrealizowany w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Spektakl wrocławskiego teatru został również nagrodzony za scenografię, której autorem był Mirek Kaczmarek. Nagroda za najlepszą muzykę trafiła do Piotra Nazaruka, który stworzył muzykę do spektaklu Wierszalin. Reportaż o końcu świata. Nagrodę specjalną jury przyznało spektaklowi Wesele, doceniając współczesną interpretację tradycyjnego tekstu.

Zarówno festiwalowi goście, jak i krakowska publiczność wyjątkowa licznie dopisywali na wszystkich wydarzeniach związanych z Boską Komedią. Dużym zainteresowaniem cieszyło się otwarte seminarium Jean-Luca Marion poświęcone Kartezjuszowi. Trudny temat i wymagający rozmówcy francuskiego filozofa (Agata Bielik-Robson, Tadeusz Gadacz, Michał Paweł Markowski) także okazali się magnesem dla słuchaczy.

Pełne sale szybko okazały się znakiem rozpoznawczym kolejnych festiwalowych pokazów. Bilety i wejściówki rozchodziły się błyskawicznie. W trakcie przedstawień część widowni regularnie zajmowała miejsca na schodach i dostawkach – jednak dla rzadko obecnych w Krakowie spektakli z Supraśla, Szczecina czy Wałbrzycha warto było znosić niewygody. Nie mniejszą popularnością cieszyły się także krakowskie produkcje, na stałe wchodzące w repertuar miejskich teatrów, a pokazywane w ramach konkursu lub pokazów pozakonkursowych.

Publiczności nie odstraszały ani różnorodne, często położone daleko od centrum miejsca pokazywanych spektakli, ani późne pory spektakli. Zarówno nowohucki budynek dawnego kina Światowid, jak i studio telewizyjne w Łęgu przeżywały każdorazowo oblężenie zainteresowanych festiwalem odbiorców. W zaprezentowanej przez zaproszonych gości różnorodności stylów, jakimi posługiwać się może teatr, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Jak się okazało, obrana przez twórców festiwalu otwarta formuła, pozwalająca na prezentację w jego ramach tak różnych spektakli jak niezwykły koncert (Stolik w wykonaniu zespołu Karbido), ciepła, rozegrana bez słów opowieść z przeciętnymi bohaterami zamkniętymi w papierowo-bambusowej scenografii (Utwór sentymentalny na czterech aktorów Teatru Montownia), czy oparta na autentycznych relacjach opowieść o trudnych polsko-żydowskich relacjach (Nic co ludzkie Scena InVitro), doskonale wypełniła oczekiwania widzów.

Integralną część festiwalu stanowił pokaz scen pozaeuropejskich. Boska Komedia umożliwiła polskiej publiczności pierwsze spotkanie z egzotycznymi produkcjami przywiezionymi z RPA, Kolumbii, Indii i Iranu. Przyzwyczajeni do określonej konwencji teatralnej widzowie ze zdumieniem odkrywali, w jaki sposób plemienne afrykańskie śpiewy i tańce zostają włączone w obręb spektaklu, a udramatyzowany koncert 40 muzułmańskich Hindusów przełamuje obcość kulturową między sceną a widownią, uwodząc tę ostatnią niezwykłością brzmienia orientalnej melodii i kunsztem wielopokoleniowych muzyków. Niezwykłość plastycznej wizji kolumbijskiego Tęsknię za Alpami skontrapunktowana natomiast została silnie emocjonalną relacją w części autentycznych zdarzeń, z jaką spotykamy się w irańskim Kwartecie.

Na zaproszenie organizatora festiwalu – Krakowskiego Biura Festiwalowego, oraz dyrektora artystycznego – Bartosza Szydłowskiego, na Boskiej Komedii w Krakowie pojawiło się ponad stu akredytowanych dziennikarzy, czterdziestu zagranicznych gości – międzynarodowych animatorów teatralnych, twórców i reżyserów, dwunastu jurorów z całego świata. Choć łączna pojemność sal na wszystkich spektaklach wyniosła 3739 krzeseł, przedstawienia Boskiej Komedii obejrzało 3798 widzów.

Od 5 do 12 grudnia festiwalowi goście, krytycy polscy i zagraniczni, publiczność krakowska oraz przybyli specjalnie na Boską Komedię miłośnicy teatru korzystać mogli z bogatej oferty repertuarowej festiwalu. Codziennie, od popołudnia aż po późny wieczór towarzyszyli artystom w niezwykłej podróży przez kolejne kręgi Boskiej Komedii. Ich entuzjazm i chęć wzięcia udziału w Festiwalu zamieniły go w prawdziwe święto teatru, wreszcie odbywające się w Krakowie.