logo
Jan Klata o teatrze w Polsce i Niemczech
W dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej znajdziemy wywiad z Janem Klatą, stałym gościem festiwalu Boska Komedia. – W Polsce mamy obecnie kilka równoległych społeczeństw. Ten kraj znajduje się w kilku różnych strefach czasowych – wyznaje w rozmowie reżyser, który dni temu na deskach teatru Schauspielhaus w Bochum, zaprezentował spektakl wg dramatu Zbójcy Fryderyka Schillera. W najbliższym czasie Zbójców będzie można zobaczyć w Niemczech czterokrotnie: 8 i 17 marca oraz 7 i 29 kwietnia.

Gazeta Wyborcza: W Niemczech krytycy narzekają, że teatr nie ma już wizji artystyczno-politycznych. Że na wszystko patrzy ironicznie, że na scenie nie ma już miejsca na utopię. Zarzuca się teatrowi, że nie zajmuje stanowiska. Jeśli coś zostanie już określone jako polityczne, to jest to komplement.

Jan Klata: Polski teatr uciekł kiedyś od rzeczywistości. Nie starał się pokazać, jak społeczeństwo zmieniło się pod naporem kapitalistycznego tsunami. W kraju, w którym wytęskniony kapitalizm dopiero raczkuje, teatr nie będzie przecież krytykował kapitalizmu. Pojawiły się na polskich scenach takie sztuki jak Shopping and Fucking Ravenhilla, ale rozmijały się całkowicie z naszą ówczesną rzeczywistością, opisując społeczeństwo na zupełnie innym etapie.

GW: Czy w takim razie różni się teatr niemiecki od polskiego?
JK: W Polsce istnieje stereotyp, że w teatrze niemieckim jest dużo krzyku, wszyscy aktorzy biegają zawsze nago po scenie, a potem oblewają się farbą, następnie obficie posypując mąką…

GW: Pracowałeś w Dϋsseldorfie, a teraz po raz drugi w Bochum. Jest inaczej niż w Polsce?
JK: Pracuje się szybciej i efektywniej. Natomiast niemiecki system teatralny wymusza znacznie wcześniejsze wymyślenie spektaklu. Zaletą jest to, że trzeba przystąpić do pracy z precyzyjnym planem. Wadą – że nie ma całkowitej wolności w kreowaniu artystycznej wizji. Nie można np. wiele zmienić w scenografii, bo wszystko zostało już przecież zaplanowane pół roku wcześniej. Nie można pozwolić sobie na błędy, na które powinno być miejsce w procesie artystycznym. Teatr to nie fabryka, nie składamy tu przecież mercedesa. Jak to ujął Brian Eno: Błąd jest twym ukrytym przyjacielem.

Przeczytaj cały wywiad z Janem Klatą, a także artykuł o najnowszym spektaklu Zbójców Schillera

FOTO
Jan Klata o teatrze w Polsce i Niemczech
Jan Klata o teatrze w Polsce i Niemczech
Powrót
40/215
8 marca 2012