logo
Żegnajcie się z nadzieją, czyli o polskim konkursie słów kilka

Rozpoczynamy dziś konkursowe piekło. W ramach Inferno w szranki stanie aż dziesięć najlepszych polskich spektakli ubiegłego sezonu, starannie wybranych przez srogich selekcjonerów – wnikliwych obserwatorów życia teatralnego. W tym roku głosu doradczego Boskiej Komedii użyczyli: Anna Burzyńska, Joanna Derkaczew, Aneta Kyzioł, Agnieszka Rataj, Jacek Cieślak, Łukasz Drewniak, Jacek Kopciński, Marcin Kościelniak, Wojciech Majcherek, Grzegorz Niziołek oraz Jacek Sieradzki.

Spektakle konkursowe oceniane będą przez międzynarodowe jury, złożone z wybitnych animatorów teatralnych z całego świata: Iphigenię Taxopoulou, która była już jurorem podczas drugiej edycji festiwalu, Seo Jaehyunga, Petera Carpa oraz Chiaki Somę. Werdykt poznamy dopiero 15 grudnia, jednak zadanie postawione przed sędziami nie jest łatwe. Wszystkie spektakle walczą o Krakowską Nagrodę Teatralną ufundowaną przez Prezydenta Miasta Krakowa dla najlepszego spektaklu oraz statuetkę Boskiego Komedianta. Ponadto jury przyzna także nagrody w kategoriach: najlepszy reżyser, scenograf, aktor, aktorka oraz kompozytor – ufundowane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Już dziś możemy być pewni, że obrady będą długie i burzliwe.

Na pierwszy, piekielny ogień i pod ocenę jurorów zostanie wystawiony Klub polski Pawła Miśkiewicza. Punktem wyjścia spektaklu jest historia Wielkiej Emigracji, czyli ucieczka polskiej inteligencji do Paryża. Na scenie obok Mickiewicza i jego tekstów, obok Słowackiego i jego dramatów, obok Nie-boskiej… i Krasińskiego, pojawiają się całkowicie współczesne problemy i bolączki: śmierć i pogrzeb Jana Pawła II, katastrofa smoleńska, próba uporania się ze sprawą żydowską. Wszystko po to, by na nowo ustalić paradygmat bycia Polakiem, by odzyskać utraconą w chaotycznym, postmodernistycznym, fragmentarycznym świecie tożsamość narodową, by po raz kolejny wskrzesić mit romantyczny, tak istotny dla naszej kultury, zdaje się mówić z teatralnej sceny Paweł Miśkiewicz.

Jednakże w konkursie do zobaczenia także inne smakowite kąski, crême de la crême ubiegłego sezonu. Ojciec Agaty Dudy-Gracz, który otwiera przestrzeń dla pytań o sens i możliwość doskonałej, perfekcyjnej sztuki, idealnego życia. Życie seksualne dzikich w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego, które  najłatwiej nazwać poetycką i popkulturową wariacją na temat antropologicznych prac Bronisława Malinowskiego oraz jego dzienników opublikowanych tuż po śmierci badacza. Utwór o matce i ojczyźnie Bożeny Keff w opracowaniu Jana Klaty, czyli rozpisana na głosy Matki i Córki opowieść o Polsce naznaczonej traumą tragicznej historii, zwłaszcza katastrofy Holocaustu. Przygotowana w PWST przez Maję Kleczewską inscenizacja Babel 2, czyli konkretne historie odartych z anonimowości bohaterów, które od antyku aż do współczesności opowiadają o ludzkim bestialstwie, okrucieństwie, przemocy.

Judyta w reżyserii Klemma, który tak zaplanował starcie Judyty z Holofernesem, by przywodziło na myśl okrutne działania wojenne dwóch wrogich sił, które nieuchronnie zbliżają protagonistów do śmierci, zagłady, samozniszczenia, niemożności odnalezienia się w powojennej rzeczywistości. Bracia Karamazow Teatru „Provisorium”, w których Janusz Opryński porusza temat złamania kulturowego tabu, którym niewątpliwie jest zbrodnia ojcobójstwa, zderzona z niemalże egzystencjalnymi rozważaniami na temat istnienia Boga, wolnej woli człowieka, równowagi pomiędzy złem a dobrem, zostało dodatkowo oświetlone współczesnym kontekstem rozumienia historii Rosji.

Wiktor Rubin przypomniał natomiast historię Joanny Szalonej; Królowej po to, by pod płaszczykiem historycznego kostiumu opowiedzieć o upadku mitu rodzinnego szczęścia, które ginie pod natłokiem chaosu informacji, postaw i wzorców, w ostateczności zostawiając osamotnionego człowieka, który sam musi konfrontować się ze światem. Tęczowa Trybuna 2012 duetu Demirski/Strzępka to gniewna wypowiedź o współczesnej Polsce, która nie mogła się obyć bez newsowych tematów z pierwszych stron gazet, jednak by nie nużyć nadmierną publicystyką, całość gorzkiej refleksji została zamknięta w parodiowej estetyce postaci doskonale rozpoznawanych z telewizji, radia i Internetu. Paweł Wodziński – reżyser spektaklu Mickiewicz. Dziady. Performance – świeżym okiem spojrzał na zakorzeniony w polskiej tradycji tekst, do tej pory skupiający się przede wszystkim na cierpieniu i martyrologii Polaków, co zaowocowało dialogiem z mechanizmami budowania wspólnoty narodowej oraz utrzymywaniu tożsamości, i co po raz kolejny przywoływane było w agresywnym prasowym dyskursie tuż po tragedii smoleńskiej.

Program Inferno jest niezwykle napięty, ale wydaje nam się, że grzechem byłoby nie skusić się choć na jedną wizytę w teatrze.

Powrót
76/215
10 grudnia 2011