logo
Znamy program 4. Boskiej Komedii
4. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia to podróż po wszystkich kręgach współczesnego teatru z Polski i ze świata. Część międzynarodowa została zaprezentowana na zakończenie ubiegłego sezonu teatralnego. W maju Kraków gościł japońską grupę performerską cheltfisch, która pokazała Dźwiękowe życie żółwia olbrzymiego w reżyserii Toshiko Okady. Natomiast w czerwcu międzynarodowo zrobiło się za sprawą Mapa Teatro z Kolumbii, który przywiózł ze sobą Święto niewiniątek duetu reżyserskiego Heidi i Rolfa Abderhaldenów.

Po tak intensywnym rozbudzeniu apetytów, grudniowy przegląd będzie prawdziwą eksplozją smaków, kolorów i zapachów teatralnej mieszanki. Na najlepsze polskie spektakle ubiegłego sezonu, które wzbudzą piekielne konkursowe emocje (Inferno), raj przedstawień najmłodszego pokolenia reżyserów (Paradiso), oraz czyściec prapremier (Purgatorio) – zapraszają: miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe i Teatr Łaźnia Nowa. Dyrektorem artystycznym festiwalu jest Bartosz Szydłowski.

Bartosz Szydłowski o tegorocznej Boskiej Komedii mówi: - W kolejnej już edycji festiwalu proponujemy widzom nie tylko przegląd najciekawszych spektakli sezonu, ale nową formułę, która zaskoczy i podniesie emocje tym samy dostarczając intensywniejszych inspiracji i intelektualnego  impulsu. Właśnie dlatego tegoroczną Boską Komedię zaczynamy od czyśćca: w tej wyjątkowej części festiwalu, złożonej wyłącznie z prapremier, mierzą się różne spojrzenia, pokolenia i głosy. Pięć prapremierowych spektakli, zgromadzonych w cyklu Pomniki Polskie, to produkcje i koprodukcje festiwalowe: absolutna nowość na naszym festiwalu. Wszystkie przedstawienia napisane i wyreżyserowane zostały na potrzeby Boskiej Komedii, wszystkie też wejdą do repertuarów krakowskich teatrów. Widzom zwracam także uwagę na charakterystyczne tandemy młodych dramaturgów i reżyserów – podczas Boskiej Komedii zobaczymy prace najbardziej utalentowanych twórców młodego pokolenia.

Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego dodaje: Festiwal, choć czeka nas dopiero czwarta jego edycja, zyskał już spore grono wiernych fanów i na stałe wpisał się do kalendarza najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Polsce. Co roku, bilety na niektóre spektakle rozchodzą się w dniu uruchomienia sprzedaży, sale teatralne zawsze są pełne, gościmy szefów festiwali i dziennikarzy z całej Europy, a rodzimi krytycy chwalą program – to chyba najlepsze potwierdzenie rangi Boskiej Komedii. Warto pamiętać, że Festiwal został wpisany do oficjalnego kalendarza wydarzeń kulturalnych organizowanych w ramach Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.

Statuetki Boskiego Komedianta przyznane będą w następujących kategoriach:
  • Najlepsze Przedstawienie 2011 - nagroda Prezydenta Miasta Krakowa dla najlepszego spektaklu festiwalu (50 tysięcy złotych)
  • nagrody w kategoriach: Najlepsza Reżyseria 2011, Najlepsza Rola Męska 2011, Najlepsza Rola Kobieca 2011, Najlpesza Scenografia 2011, Najlepsza Oryginalna Muzyka 2011 ufundowane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (10 tysięcy złotych każda)

Program Festiwalu:

Inferno
Zestaw spektakli konkursowych 4. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia swój kształt zawdzięcza doradczym opiniom selekcjonerów. Tegorocznym głosem służyli: Anna Burzyńska, Joanna Derkaczew, Aneta Kyzioł, Agnieszka Rataj, Jacek Cieślak, Łukasz Drewniak, Jacek Kopciński, Wojciech Kościelniak, Wojciech Majcherek, Grzegorz Niziołek, Jacek Sieradzki.

Najwięcej głosów otrzymały:
Utwór o matce i ojczyźnie, reż. Jan Klata – 8 głosów
Tęczowa Trybuna 2012, reż. Monika Strzępka – 6 głosów
Mickiewicz. Dziady. Performance, reż. Paweł Wodziński – 5 głosów
 
W konkursie Boskiej Komedii 2011 obejrzymy spektakle:

Utwór o matce i ojczyźnie
reż. Jan Klata, Teatr Polski we Wrocławiu
Spektakl Klaty jest adaptacją nominowanego do Literackiej Nagrody Nike w 2009 roku utworu Bożeny Keff, która w swoim tekście rozpisała na głosy Matki i Córki opowieść o Polsce naznaczonej traumą tragicznej historii, zwłaszcza katastrofy Holocaustu. Reżyser w surowej przestrzeni sceny, zabudowanej metalowymi szafami, przywodzącymi na myśl obozową rzeczywistość, umieścił sześcioro aktorów w czarnych, wdowich sukniach i w konwencji starogreckiego lamentu nakazał opowiadać im relacje pomiędzy Matką a Córką. Sedno scenicznej realizacji stanowi jednak figuratywność postaci, gdyż nieistotne jest przypisanie aktora do konkretnej roli, a oddanie głosu pokoleniu, które poprzez zapośredniczoną traumę swoich rodziców próbuje opowiedzieć o własnej miałkiej, popkulturowej teraźniejszości.

Tęczowa Trybuna 2012, reż. Monika Strzępka, Teatr Polski we Wrocławiu
Punktem wyjścia dla niezwykle aktualnego spektaklu przygotowanego przez duet Demirski-Strzępka była wnikliwa obserwacja życia społeczno-kulturalnego, ze szczególnym uwzględnieniem walki polskich homoseksualistów o wydzielony dla siebie sektor na Stadionie Narodowym. Gniewna wypowiedź o współczesnej Polsce nie mogła się obyć bez newsowych tematów z pierwszych stron gazet, dlatego w teatrze pojawia się echo problemów z budowaniem autostrad i stadionów na Euro 2012; odprysk katastrofy smoleńskiej, która w konsekwencji zakończyła się wyborami prezydenckimi, walką o krzyż, wzniesieniem figury Chrystusa w Świebodzinie; czy w końcu migawkami z ostatniej wielkiej powodzi, która w ostatecznym rozrachunku została wykorzystana, jako świetnie sprzedające się wydarzenie medialne. By jednak nie nużyć nadmierną publicystyką, całość gorzkiej refleksji została zamknięta w parodiowej estetyce postaci doskonale rozpoznawanych z telewizji, radia i Internetu.

Mickiewicz. Dziady. Performance, reż. Paweł Wodziński, Teatr Polski w Bydgoszczy
Paweł Wodziński przygotowując swoją wersję mickiewiczowskich Dziadów odwołał się do ludycznej tradycji obrzędu przywołując kontekst przenikania się dwóch światów – świata żywych oraz świata umarłych, do pogańskich rytuałów dodając element chrześcijańskiego wielkanocnego misterium oraz powagę żałobnego obrządku Zaduszek. Nowe spojrzenie na zakorzeniony w polskiej tradycji tekst, do tej pory skupiający się przede wszystkim na cierpieniu i martyrologii Polaków, zaowocowało dialogiem z mechanizmami budowania wspólnoty narodowej oraz utrzymywaniu tożsamości, co po raz kolejny przywoływane było w agresywnym prasowym dyskursie tuż po tragedii smoleńskiej.

Życie seksualne dzikich, reż. Krzysztof Garbaczewski, Nowy Teatr Warszawa
Propozycja Garbaczewskiego nie jest ani spektaklem, ani teatralną instalacją. Uporczywie ucieka wszelkim próbom dookreślenia, może dlatego najłatwiej nazwać ją poetycką i popkulturową wariacją na temat antropologicznych prac Bronisława Malinowskiego oraz jego dzienników, opublikowanych tuż po śmierci badacza. Zwłaszcza, że na scenie nie odnajdzie się tropików, a raczej postindustrialną przestrzeń podziemi wielkiego miasta, gdzie pomiędzy brudnymi, betonowymi ścianami zostali zamknięci Obcy/Dzicy, którymi są wszyscy, którymi jesteśmy my. W tak skomponowanym świecie przedstawionym dostrzegalny jest brak historii do opowiedzenia, nie ma żadnej wyrazistej intrygi, na pierwszy plan wysuwają się luźno zestawione obrazy aktorskich improwizacji, których głównym tematem jest obcość i niemożność komunikacji we współczesnym świecie. Spektakl inspirowany dziełem Bronisława Malinowskiego.

Babel 2, reż. Maja Kleczewska, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. L. Solskiego w Krakowie
Babel 2 jest dokładnie tym, czego można spodziewać się po fuzji Kleczewskiej z Jelinek. Młoda reżyserka bierze na warsztat tekst pozbawiony typowo teatralnych komponentów: postaci, dialogów, didaskaliów. W rolach obsadza równie młodych aktorów Krakowskiej Szkoły Teatralnej, jednak nie przypisuje ich do określonych, nazwanych bohaterów, a raczej proponuje odegranie konkretnych historii, które od antyku aż do współczesności opowiadają o ludzkim bestialstwie, okrucieństwie, przemocy; które na równi posługują się starogreckimi mitami, co newsami dotyczącymi działań wojennych w Iraku i Afganistanie, opowiadając tym samym o cierpieniach niewinnych, przypadkowych ofiar, zadając tym samym pytanie o jego konieczność i słuszność.

Judyta, reż. Klemm, Teatr Współczesny w Szczecinie
Z jednej strony przedstawienie Klemma jest na wskroś współczesne, przesiąknięte katastroficznym myśleniem przesilenia dwóch stuleci i dwóch milleniów, z drugiej strony nie rezygnuje z biblijnych konotacji i możliwości, które ofiarowuje motyw królowej Judyty. Reinterpretując romantyczny tekst Hebbela, Klemm umieszcza swoich bohaterów na odludziu, w którego centrum znajduje się blaszany barak przywodzący na myśl żołnierzy stacjonujących w Iraku czy Afganistanie. Zresztą reżyser tak prowadzi akcję, że starcie Judyty z Holofernesem będzie przywodziło na myśl okrutne działania wojenne dwóch wrogich sił, które nieuchronnie zbliżają protagonistów do śmierci, zagłady, samozniszczenia, niemożności odnalezienia się w powojennej rzeczywistości.

Klub Polski, reż. Paweł Miśkiewicz,  Teatr Dramatyczny M. St. Warszawy
Punktem wyjścia spektaklu jest historia Wielkiej Emigracji, czyli ucieczka polskiej inteligencji do Paryża. Na scenie obok Mickiewicza i jego tekstów, obok Słowackiego i jego dramatów, obok „Nie-boskiej…” i Krasińskiego, pojawiają się całkowicie współczesne problemy i bolączki, a wręcz papka medialna ostatnich lat: jest śmierć i pogrzeb Jana Pawła II, katastrofa smoleńska, próba uporania się ze sprawą żydowską. Wszystko po to, by na nowo ustalić paradygmat bycia Polakiem, by odzyskać utraconą w chaotycznym, postmodernistycznym, fragmentarycznym świecie tożsamość narodową, by po raz kolejny wskrzesić mit romantyczny, tak istotny dla naszej kultury, zdaje się mówić z teatralnej sceny Paweł Miśkiewicz.
 
Bracia Karamazow, reż. Janusz Opryński, Teatr Provisorium
Lubelski Teatr Provisorium w przygotowanej przez siebie realizacji „Braci Karamazow” skupił się na interpretacji najbardziej rozpoznawalnych wątków i motywów z dzieła rosyjskiego klasyka. Złamanie kulturowego tabu, którym niewątpliwie jest zbrodnia ojcobójstwa, zderzone z niemalże egzystencjalnymi rozważaniami na temat istnienia Boga, wolnej woli człowieka, równowagi pomiędzy złem a dobrem, zostało dodatkowo oświetlone współczesnym kontekstem rozumienia historii Rosji. Ponadto wydaje się, że Janusz Opryński w całkowicie domową, rodzinną historię starał się wpleść odniesienia do bolesnych doświadczeń II wojny światowej, Holocaustu i Katynia, które to tematy były niezwykle aktualne w społecznym dyskursie ostatnich lat.

Joanna Szalona; Królowa, reż. Wiktor Rubin, Teatr im. S. Żeromskiego w Kielcach
Jolanta Janiczak pisząc swój tekst sięgnęła po mityczną opowieść o Joannie – średniowiecznej królowej Hiszpanii – żonie Filipa Pięknego, która według legendy przez czternaście lat po śmierci męża nie pochowała jego ciała, wciąż darząc uczuciem ziemską powłokę małżonka. Darząc na tyle, by nadal uprawiać z nią seks, obdarzać fizycznymi pieszczotami. Korzystając z tej niezwykle chwytliwej, wręcz skandalicznej opowieści, Wiktor Rubin zaproponował teatralną przygodę ośmiorgu aktorom, którzy na oczach publiczności raz po raz przyjmują role, zmieniają osobowości i postaci, wszystko po, to by pod płaszczykiem historycznego kostiumu opowiedzieć o upadku mitu rodzinnego szczęścia, które ginie pod natłokiem chaosu informacji, postaw i wzorców, w ostateczności zostawiając osamotnionego człowieka, który sam musi konfrontować się ze światem.

Ojciec, reż. Agata Duda-Gracz, Teatr J. Słowackiego w Krakowie
Swobodna, autorska adaptacja opowiadania austriackiego pisarza Oskara Tauschinskiego stała się kanwą dla spektaklu Agaty Dudy-Gracz, w którym oprócz tytułowej figury ojca – niepodzielnego władcy rodziny, pojawia się temat ojca – artysty, będącego dla sztuki w stanie zrobić wszystko. Nim widz zapozna się z historią, zostaje przeprowadzony przez teatralne kulisy na główną scenę, gdzie w końcu przysiada w ciszy i skupieniu, nie chcąc zakłócać atmosfery odwzorowanej pracowni twórcy-rzeźbiarza. Tam też dowiaduje się, że główny bohater dostał zlecenie – ma wyrzeźbić do kościoła Marii Panny krucyfiks z postacią Chrystusa. Jednak żadna z rzeźb nie zadowala go w pełni, dlatego w imię doskonałej sztuki niszczy wszystko wokół siebie, na końcu zabijając pozującego mu modela, czym otwiera przestrzeń dla pytań o sens i możliwość doskonałej, perfekcyjnej sztuki, idealnego życia.


O wynikach konkursu na najlepszy spektakl i przyznaniu statuetki Boskiego Komedianta zadecyduje międzynarodowe jury, złożone z wybitnych animatorów teatralnych z całego świata:

  • Iphigenia Taxopoulou – doradca artystyczny odbywającego się w Salonikach Dimitria     Festival oraz koordynator greckiej odnogi Mitos21. W 2009 roku była jurorem podczas drugiej edycji Festiwalu Boska Komedia
  • Seo Jaehyung – południowokoreański reżyser, dyrektor artystyczny Seoul Performing Arts Festival
  • Peter Carp – reżyser teatralny,  dyrektor Teatru w Oberhausen
  • Chiaki Soma – dyrektor programowa Festival/Tokyo oraz założycielka  nowej twórczej     przestrzeni dla sztuki scenicznej – Yokohama Arts Platforma: Steep Slope Studio

Paradiso – to festiwalowa prezentacja twórczości młodych polskich reżyserów oraz nowych spektakli, która ponadto jest szansą, by na własne oczy przekonać się, jakim językiem już niedługo będzie się posługiwać polski teatr. W tym roku w „niebiańskim” cyklu festiwalu zobaczymy:

Barbelo, o psach i dzieciach, reż. Małgorzata Bogajewska, Teatr Bagatela
Bogajewska sięgnęła po tekst serbskiej dramatopisarki Biljany Srbljanović, by z teatralnej perspektywy opowiedzieć o rozpadzie współczesnej rodziny – nie tylko tej, która musi się na nowo ukonstytuować w kraju, gdzie dopiero rodzi się demokracja, gdzie społeczeństwo uczy się na nowo ludzkich odruchów, serdecznego współżycia. Okazuje się, że portret rozpadającej się rodziny: Mileny, która nie może mieć Synka, jej Męża, który z dnia na dzień oddala się od niej coraz bardziej, Sąsiada, który uporczywie dąży do romansu z główną bohaterką, nieczułego Lekarza, stetryczałych Dziadków, może być prawdziwym pod każdą szerokością geograficzną, gdzie mieszkają jeszcze na tyle wrażliwi ludzie, by nie godzić się na codzienny ból miałkiej egzystencji.

Nasze Miasto, reż. Szymon Kaczmarek, Narodowy Stary Teatr
Młody reżyser przygotowując premierę tekstu amerykańskiego dramatopisarza Thortona Wildera postanowił skupić się na depresyjnym wydźwięku tekstu. Rezygnując z ciepłej, sentymentalnej pochwały życia prostych ludzi, uwypuklił samotność bohaterów zamkniętych w pułapce idealnego istnienia, dążących do urzeczywistnienia american dream. Jedną z kluczowych ról w jego inscenizacji odgrywa pamięć, która ze zbioru rodzinnych fotografii i wspomnień, dobiera tylko te, które załamują i wykrzywiają idealizowany obraz przeszłości. Kaczmarkowi zależało także na stworzeniu spektaklu, który dzięki swojej otwartej konstrukcji, zostawiałby miejsce dla widza i jego intymnych wspomnień, tak, by czas spędzony w teatrze, pomógł mu przepracować prywatny obraz jego najbliższych.

Córeczki reż. Małgorzata Głuchowska, Teatr Dramatyczny M. St. Warszawy
Opowieść o formowaniu się dziewczęcej tożsamości. O odkrywaniu postaci znajdującej się gdzieś pomiędzy kobietą a dziewczynką. O dziedzictwie pensjonarki. Brzmi jak żart z Gombrowicza? Nic bardziej mylnego.
Autorki spektaklu proponują widzom spotkanie z rzeczywistością przełomu XIX i XX wieku. Przewodniczką po tym świecie jest młoda literatka in spe –dorastająca w środowisku inteligencji warszawskiej Zofia Nałkowska. Jej postać zagrają cztery piszące dziewczyny, co pozwoli uchwycić różnice i podobieństwa pomiędzy pisarką, która współtworzyła literacki nurt emancypacyjny, a współczesnymi, młodymi autorkami wierszy, blogów, tekstów piosenek czy powieści. Dziewczynami, które – przy użyciu również innych niż słowo pisane mediów – wytwarzają własny język. Córeczki pytają nie tylko o to, kim byłyśmy, kim były nasze matki -założycielki, ale jak bardzo my – współczesne pensjonarki – się w nie wrodziłyśmy.


Purgatorio – jest idealnym punktem wyjścia do dyskusji o tym, co dzieje się w festiwalowym Piekle oraz Niebie. To też doskonały kontrapunkt tego, co dzieje się w głównym nurcie Festiwalu, zwłaszcza, że tegoroczny Czyściec będzie na teatralnej scenie stawiał polskie pomniki polemizując z wizją polskości konkursowych prezentacji.

Bartosz Szydłowski: - Powodem uruchomienia produkcji prapremierowych było marzenie, aby po festiwalu pozostał trwalszy ślad, niż jednorazowy pokaz. Chciałbym, aby każdego roku, wokół proponowanych tematów powstawał pejzaż współczesnej Polski malowany różną wrażliwością najciekawszych twórców. Tegoroczny temat uruchomi spór tych, którzy pomniki interpretują, z tymi, którzy pomniki stawiają. Mam nadzieję na sensowną dyskusję o prawo do różnych narracji w  sprawach ważnych i nieobojętnych w naszym kraju.

Zobaczymy:

Małgorzata Głuchowska, Justyna Lipko-Konieczna Jak nie teraz to kiedy, jak nie my to kto?, reż. Małgorzata Głuchowska, Teatr Ludowy / Teatr Łaźnia Nowa / Festiwal Boska Komedia
Najnowszą historię polski postanowiono zmieścić na pokładzie okrętu – ograniczając tym samym przestrzeń scenicznej gry, wprowadzając twarde reguły morskiego kodeksu. W ten hermetyczny świat wkracza Lamia – współczesna dziewczyna, która postanawia stworzyć prywatną narrację historyczną, odnajdując i nazywając tym samym swoje miejsce w historii. Przez meandry i zawiłości polskości, trudnego, buńczucznego patriotyzmu, przeprowadzi ją Pstrąg – figura narratora, który umożliwi bohaterce także osobiste spotkania z ważnymi dla Polaków mitycznymi postaciami: Rejtanem, Emilią Plater, anonimowymi bohaterami Solidarności czy rodzącej się w bólach demokracji. Jako wysłanniczka najmłodszego pokolenia Polaków zadaje niewygodne pytania naszym rodzicom, żąda  wytłumaczenia, bo po prostu chce zrozumieć dlaczego żyje w takiej, a nie innej rzeczywistości. W scenariuszu wykorzystano fragmenty tekstów: Życia Anny Walentynowicz Tomasza Jastruna, Duża Solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos Agnieszki Wiśniewskiej, fragmenty powieści Cała jaskrawość oraz opowiadań Edwarda Stachury, fragmenty 20 000 mil podmorskiej żeglugi Juliusza Verne'a, a także teksty Franciszka Zabłockiego oraz teksty wierszy i piosenek anonimowych autorów.

Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie reż. Mikołaj Grabowski, Narodowy Stary Teatr / Teatr Łaźnia Nowa / Festiwal Boska Komedia
Punktem wyjścia dla scenicznej adaptacji epopei Mickiewicza było uwypuklenie emigracyjnej perspektywy na temat bolesnego poszukiwania utraconej ojczyzny, która staje się zagubionym na ziemi rajem. Mityczny, upragniony i wyśniony powrót do ojczyzny zostanie zamknięty w teatralnej pielgrzymce, sakralnej wędrówce do źródeł polskości. Zdaje się, że przygotowywana premiera będzie próbowała dociec kim współcześnie jest patriota, zwłaszcza w zderzeniu z gazetowym dyskursem polskiej rzeczywistości. Grabowski przenosząc romantyczny epos na scenę starał się pokazać swoją wiarę w zwycięstwo zarówno jednostkowe, jak i  zbiorowe – całego narodu, co w kontekście wydarzeń ostatnich miesięcy wydaje się niezwykle aktualne.

Sylwia Chutnik Aleksandra. Rzecz o Piłsudskim, reż. Marcin Liber, Teatr Dramatyczny im. J. Szaniawskiego w Wałbrzychu / Teatr Łaźnia Nowa / Festiwal Boska Komedia
Teatralna opowieść koncentruje się na drugiej żonie marszałka Józefa Piłsudskiego, Aleksandrze. Z jednej strony pokazując ją jako żonę najważniejszego w kraju polityka, z drugiej strony, jako kobietę o burzliwej przeszłości. Zaangażowana politycznie Aleksandra znana była ze swoich feministycznych, radykalnych poglądów i zdecydowanych działań. Jednak mimowolnie została wpisana w mit Matki Polki, gdyż od chwili narodzin córek, była rozdarta pomiędzy przykładnym prowadzeniem domu, a aktywnym zaangażowaniem w życie polityczne kraju. Dla twórców spektaklu Aleksandra jest również ucieleśnieniem historycznej roli kobiet, ich miejsca przy mężczyznach, zarówno w perspektywie społeczno-historycznej, jak i indywidualnej, prywatnej, intymnej.

Paweł Demirski W imię Jakuba S., reż. Monika Strzępka, Teatr Dramatyczny M. St. Warszawy / Łaźnia Nowa / Festiwal Boska Komedia
Większość polskiego społeczeństwa ma korzenie na wsi. Nie tej dworkowo-ziemiańsko-szlacheckiej, tylko tej duszonej pańszczyzną, tej chłopskiej, tej chamskiej. Dlaczego w takim razie w kalendarzu polskich świąt nie ma święta zniesienia pańszczyzny? Czy tylko dlatego, że to obca administracja przeprowadzała tę reformę? Czy może po prostu wolelibyśmy o sobie myśleć jako o potomkach tej „lepszej” części narodu. Tej opłakującej dwory zamienione na PGRy? Dzisiejsi aspirujący do klasy średniej to potomkowie Jakuba Szeli. Przyglądamy się tej postaci z perspektywy, która bierze pod uwagę podział klasowy i nieludzkość pańszczyzny. Czy chłopskie państwo Szeli miało jakiś sens? Czy jesteśmy w stanie przyjąć i rozpoznać inne tropy tożsamości niż te uczone w szkołach, gdzie Szela był mściwym prymitywem i zdrajcą, a jego rabacja jedynie inspirowanym przez austriacką administrację mordem na najlepszych synach narodu polskiego? Czy wobec nadchodzącego głośnymi krokami porządku będziemy w stanie porzucić swoje wspomnienia polityki historycznej i tożsamościowej? Czy w ogóle możliwe jest bez wstydu powiedzieć, że dziś jesteśmy europejczykami, bo potrafiliśmy kiedyś mordować?

Artur Pałyga Obywatel K. (czytanie sceniczne), reż. Piotr Ratajczak, Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie / Teatr Łaźnia Nowa / Festiwal Boska Komedia
Pałyga bohaterem tekstu uczynił opozycjonistę, dawnego działacza Solidarności, który nie potrafi przystosować się do nowej rzeczywistości politycznej po 1989 roku. Klasyczna struktura dramatu została zamieniona w dziennikarskie śledztwo i właśnie poprzez osobę Dziennikarki poznajemy historię Bohatera. Co ważne, nie tylko on sam mówi o sobie, ale głos zostaje oddany również jego przyjaciołom i bliskim, którym zmiana systemu ustrojowego nie zaburzyła funkcjonowania w świecie, a wręcz pomogła w odniesieniu życiowego i zawodowego sukcesu. Z perspektywy zwycięzców budują oni legendę zapomnianego Bohatera, któremu w XXI wieku przyszło jedynie być dziwakiem i frustratem, maniakalnie walczącym o skrawki najnowszej historii Polski.

Mateusz Pakuła Wejście smoka. Trailer, reż. Bartosz Szydłowski, Teatr Łaźnia Nowa / Festiwal Boska Komedia
Bruce Lee ma swój pomnik w Hong Kongu. W roku 2000 postawiono mu pomnik w Mostarze. Jest figurą, w której tysiące młodych ludzi widzi doskonałość i sukces. Twórcy postanowili utrzymać spektakl w konwencji pastiszu, łącząc widowiskowość wschodnich sztuk walki ze stylistyką tanich filmów akcji klasy B. Chcieli tym samym stworzyć coś na wzór eventu teatralno-medialnego, dodatkowo angażującego w kreowanie świata przedstawionego na scenie lokalną wspólnotę. W spektaklu można zobaczyć niemalże wszystkie znaczące postaci Wejścia smoka, które w szarej polskiej rzeczywistości lat 80. XX wieku zapoczątkowało w kraju nad Wisłą modę na kung-fu. Szydłowski ponadto wykorzystuje sceniczną ramę w postaci kręcenia filmu sensacyjnego, która staje się dla twórców pretekstem do analizy takich relacji, jak: mistrz-uczeń, ojciec-syn, wojownik-mięczak, szef-podwładny w świecie zdominowanym przez mężczyzn, gdyż reżyser konsekwentnie nie wprowadza na scenę ani jednej kobiety.

W ramach pokazów specjalnych zaprezentowana zostanie Iwona, księżniczka Burgunda w reżyserii Mariána Pecko przygotowana w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki.
Historię Iwony każdy zna. Z mało interesującą i milczącą dziewczyną, zaręcza się kierowany kaprysem Książę. Bierna i obojętna Iwona budzi wyrzuty sumienia, nienawiść, agresję i ujawnia ukryte instynkty królewskiego dworu, który ostatecznie postanawia ją zamordować. Iwona ginie dławiąc się rybią ością. Słowacki reżyser zaproponował zabawę z tekstem łącząc teatr dramatyczny z elementami animacji różnych form plastycznych: dużych figur, lalek i rekwizytów. Inscenizacja staje się scenicznym poszukiwaniem prawdy o podstawowych ludzkich sprawach: władzy, namiętnościach, dojrzewaniu, a wszystko to w dwoistym świecie, gdzie groteskowi aktorzy animują swoje drewniane alter ega, Iwonie pozostawiając rolę Narratora.
Powrót
100/215
9 listopada 2011