logo
Zakończenie pierwszej edycji Boskiej Komedii...

Pierwsza edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia dobiegła końca. W imieniu organizatora - Krakowskiego Biura Festiwalowego - oraz dyrektora artystycznego Bartosza Szydłowskiego dziękujemy Państwu za udział w festiwalu. Do zobaczenia za rok!

I Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia dobiegł końca. Za nami wszystkie prezentacje konkursowe – wybrane przez grono 28 polskich krytyków-selekcjonerów najlepsze polskie spektakle ostatniego sezonu. Widzowie mieli możliwość obejrzenia różniących się tematem i estetyką inscenizacji dramatów, powstałych między renesansem a współczesnością: od Odprawy posłów greckich Jana Kochanowskiego po Lulu Franka Wedekinda. Jeśli dołączymy do tego przedstawienia będące adaptacją monografii – Wierszalin. Reportaż o końcu świata (Teatr Wierszalin, Supraśl) czy zbiorową fantazję na motywach życia i twórczości Andy’ego Warhola, jaką jest Faktory 2 w reżyserii Krystiana Lupy (Narodowy Stary Teatr, Kraków) – zaproponowany przez twórców festiwalu przekrój okazuje się imponujący.

W rywalizacji o nagrodę główną festiwalu – Krakowską Nagrodę Teatralną Boskiego Komedianta – polskie produkcje poddane zostały ocenie całkowicie niezależnej, zewnętrznej. Konfrontacja krajowych twórców z pochodzącymi z różnych kontynentów jurorami przez cały czas podnosiła temperaturę oczekiwania na werdykt. W oczach ludzi teatru, pochodzących ze Stanów Zjednoczonych, Azji, Ameryki Łacińskiej czy Rosji, doświadczeni i honorowani w Polsce reżyserzy teatralni startują z tej samej pozycji, co twórcy młodsi, dopiero zdobywający uznanie.

Zarówno festiwalowi goście, jak i krakowska publiczność wyjątkowa licznie dopisywali na wszystkich wydarzeniach związanych z Boską Komedią. Dużym zainteresowaniem cieszyło się otwarte seminarium Jean-Luca Marion poświęcone Kartezjuszowi. Trudny temat i wymagający rozmówcy francuskiego filozofa (Agata Bielik-Robson, Tadeusz Gadacz, Michał Paweł Markowski) także okazali się magnesem dla słuchaczy.

Pełne sale szybko okazały się znakiem rozpoznawczym kolejnych festiwalowych pokazów. Bilety i wejściówki rozchodziły się błyskawicznie. W trakcie przedstawień część widowni regularnie zajmowała miejsca na schodach i dostawkach – jednak dla rzadko obecnych w Krakowie spektakli z Supraśla, Szczecina czy Wałbrzycha warto było znosić niewygody. Nie mniejszą popularnością cieszyły się także krakowskie produkcje, na stałe wchodzące w repertuar miejskich teatrów, a pokazywane w ramach konkursu lub pokazów pozakonkursowych.

Publiczności nie odstraszały ani różnorodne, często położone daleko od centrum miejsca pokazywanych spektakli, ani późne pory spektakli. Zarówno nowohucki budynek dawnego kina Światowid, jak i studio telewizyjne w Łęgu przeżywały każdorazowo oblężenie zainteresowanych festiwalem odbiorców. W zaprezentowanej przez zaproszonych gości różnorodności stylów, jakimi posługiwać się może teatr, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Jak się okazało, obrana przez twórców festiwalu otwarta formuła, pozwalająca na prezentację w jego ramach tak różnych spektakli jak niezwykły koncert (Stolik w wykonaniu zespołu Karbido), ciepła, rozegrana bez słów opowieść z przeciętnymi bohaterami zamkniętymi w papierowo-bambusowej scenografii (Utwór sentymentalny na czterech aktorów Teatru Montownia), czy oparta na autentycznych relacjach opowieść o trudnych polsko-żydowskich relacjach (Nic co ludzkie Scena InVitro), doskonale wypełniła oczekiwania widzów.

Integralną część festiwalu stanowił pokaz scen pozaeuropejskich. Boska Komedia umożliwiła polskiej publiczności pierwsze spotkanie z egzotycznymi produkcjami przywiezionymi z RPA, Kolumbii, Indii i Iranu. Przyzwyczajeni do określonej konwencji teatralnej widzowie ze zdumieniem odkrywali, w jaki sposób plemienne afrykańskie śpiewy i tańce zostają włączone w obręb spektaklu, a udramatyzowany koncert 40 muzułmańskich Hindusów przełamuje obcość kulturową między sceną a widownią, uwodząc tę ostatnią niezwykłością brzmienia orientalnej melodii i kunsztem wielopokoleniowych muzyków. Niezwykłość plastycznej wizji kolumbijskiego Tęsknię za Alpami skontrapunktowana natomiast została silnie emocjonalną relacją w części autentycznych zdarzeń, z jaką spotykamy się w irańskim Kwartecie.

Na zaproszenie organizatora festiwalu – Krakowskiego Biura Festiwalowego, oraz dyrektora artystycznego – Bartosza Szydłowskiego, na Boskiej Komedii w Krakowie pojawiło się ponad stu akredytowanych dziennikarzy, czterdziestu zagranicznych gości – międzynarodowych animatorów teatralnych, twórców i reżyserów, dwunastu jurorów z całego świata. Choć łączna pojemność sal na wszystkich spektaklach wyniosła 3739 krzeseł, przedstawienia „Boskiej Komedii” obejrzało 3798 widzów.

Od 5 do 12 grudnia festiwalowi goście, krytycy polscy i zagraniczni, publiczność krakowska oraz przybyli specjalnie na Boską Komedię miłośnicy teatru korzystać mogli z bogatej oferty repertuarowej festiwalu. Codziennie, od popołudnia aż po późny wieczór towarzyszyli artystom w niezwykłej podróży przez kolejne kręgi Boskiej Komedii. Ich entuzjazm i chęć wzięcia udziału w Festiwalu zamieniły go w prawdziwe święto teatru, wreszcie odbywające się w Krakowie. Do zobaczenia na kolejnej edycji festiwalu!

Powrót
207/215
13 grudnia 2008