logo
Boska Komedia od dziś w Krakowie

Zaledwie kilka godzin dzieli nas od rozpoczęcia 3. Międzynarodowego Festiwalu Boska Komedia. Wszystkie sceny Krakowa ogarnięte są już festiwalową gorączką: trwa montaż scenografii i próby, z całego świata zjechali już najznamienitsi krytycy i kuratorzy sztuki, aby z grona najlepszych polskich spektakli minionego sezonu wskazać ten zasługujący na Grand Prix Festiwalu. Jak co roku, przyglądamy się temu, co w polskim teatrze najciekawsze, oryginalne i najbardziej twórcze. Z ludźmi teatru rozmawiamy o naszej wspólnej pasji. Przyglądamy się pracom młodych twórców, tych, którzy być może za sezon–dwa sami staną do walki o Boskiego Komedianta.

Na uroczyste otwarcie Festiwalu zapraszamy na godzinę 14.00 do Centrum Festiwalowego w Pawilonie Wyspiańskiego. Pierwszy konkursowy spektakl, Babel Mai Kleczewskiej z Teatru Polskiego w Bydgoszczy rozpocznie się już godzinę później, o 15.00 na Scenie Kameralnej Teatru Starego. Inscenizacja trudnego tekstu Elfride Jelinek, poruszającego zagadnienia cielesności i okrucieństwa w zmieniającym się świecie, prezentowana będzie podczas Festiwalu tylko raz.

O 17.00 w Teatrze Bagatela zapraszamy na Lipiec Iwana Wyrypajewa z warszawskiego Teatru na Woli. Lipiec to kolejne już dzieło, w którym Wyrypajew, jednocześnie autor i reżyser, współpracuje z olśniewającą Karoliną Gruszką. Aktorka wciela się w tym spektaklu w rolę mistycyzującego mordercy-kanibala. Przedstawienie niemal pozbawione jest scenografii, rekwizytów i kostiumów, to na ekspresji, głosie i śpiewnych słowach aktorki skupia się uwaga widza. Pozornie skromna inscenizacja zdążyła już oczarować widzów i krytyków.
Kiedyś niezwykle popularny, obecnie jakby zapomniany Sławomir Mrożek wrócił na scenę w najlepszej możliwej reżyserii. Jerzy Jarocki, legendarny inscenizator tekstów Witkacego, Gombrowicza i Mrożka, postanowił przywrócić współczesnym widzom Tango. Reżyser zrezygnował w spektaklu z konwencji farsy, dzięki czemu przedstawienie okazało się porażająco aktualne. Perfekcyjna reżyseria i doskonały zespół aktorski uczyniły z Tanga Jarockiego spektakl zarazem mądry i żywy. W Krakowie można go obejrzeć dziś o 19.00 na Dużej Scenie Opery Krakowskiej.

Nazwisko Jana Klaty znane jest nie tylko teatromanom. Spektakle tego utalentowanego reżysera rokrocznie zdobywają uznanie na Boskiej Komedii: w poprzednich latach wyróżnione zostały zarówno jego Sprawa Dantona z Teatru Polskiego we Wrocławiu, jak i Trylogia z Narodowego Starego Teatru w Krakowie. W tej edycji Festiwalu o Grand Prix walczy także wyreżyserowane w krakowskim Starym Wesele hrabiego Orgaza wg powieści Romana Jaworskiego, będące jednym z dwóch spektakli reprezentujących Kraków w tegorocznym konkursie.

Dzisiejszego wieczoru jeszcze jedno ważne dla teatru polskiego nazwisko pojawi się na krakowskich scenach. W nowohuckiej Łaźni Nowej o 19.00 Nowy Teatr z Warszawy zaprezentuje Koniec, najnowszy spektakl Krzysztofa Warlikowskiego. To po (A)pollonii kolejne przedstawienie będące kolażem szczególnie inspirujących reżysera i jego zespół tekstów. Tym razem wykorzystane zostały fragmenty niezrealizowanego scenariusza filmowego Bernarda-Marie Koltèsa Nickel Stuff, Procesu Franza Kafki oraz fragmentów powieści J.M. Coetzeego Elizabeth Costello. Warlikowski bada tajemnicę sytuacji granicznej, przejścia między życiem a śmiercią. Jego spektakl – bolesny, dotkliwy – „ma w sobie zachwycającą melancholię, jakby przeczuwając grozę swojego umierania i umierania teatru, reżyser z niczym się nie spieszył” (Łukasz Drewniak, Przekrój).

Tym, którzy dzisiaj nie zdążą na pokazy, przypominamy, że zarówno Koniec, jak i spektakle konkursowe (Tango, Lipiec i Wesele hrabiego Orgaza) obejrzeć będzie można jeszcze w piątek. Także w piątek pierwsze rozmowy z artystami, spotkanie z Ludwikiem Flaszenem i pokaz Zbrodni i kary wg Heinricha Hoffmana, czyli zabawne i groteskowe opowieści o niegrzecznych dzieciach skierowane nie tylko do dzieci!

Powrót
160/215
2 grudnia 2010