logo
Lubimy poniedziałki
Jurorzy i publiczność Boskiej Komedii polubili poniedziałki. W czwartym dniu festiwalu zobaczyli dwa spektakle konkursowe, drugi występ goszczącego w Krakowie zespołu z Kolumbii i prezentacje najmłodszej krakowskiej sceny – Teatru Nowego.

Czterogodzinne Wesele w reżyserii Anny Augustynowicz przyciągnęło dużą publiczność, choć zaledwie rok temu gościło na krakowskich scenach. Miłym zaskoczeniem była niezwykła przychylność jury, które nie kryło zachwytu nad poetyckim tekstem Stanisława Wyspiańskiego. Bo w przedstawieniu Augustynowicz to tekst odgrywa najważniejszą rolę; jemu podporządkowana jest ascetyczna scenografia i zunifikowane kolorystycznie kostiumy aktorów; to on wyznacza rytm spektaklu. Zespół szczecińskiego Teatru Współczesnego ukazał siłę tego dramatu, za pomocą którego wciąż można mówić o współczesnej Polsce.

Reżyser drugiego spektaklu konkursowego – Tomasz Obara – również podjął rozmowę o dzisiejszej rzeczywistości Posługując się zagranicznym tekstem ukazał współczesną rodzinę i dylematy, z którymi musi się zmierzyć.  Aktorzy Teatru Ludowego obronili trudne połączenie humoru i patosu i postawili pytanie o społeczeństwo, rozdarte miedzy konsumpcjonizmem i duchowością.

Dzień festiwalowy zakończył się o 22 wystawieniem Grigi w Teatrze Nowym. Spotkanie trójki przyjaciół „na wódkę, i długie nocne rozmowy” ukazuje spektrum samotności i niespełnienia. Publiczność, która bierze aktywny udział w tej pijackiej imprezie bawi, śmieje się wraz z aktorami – i im bliżej finału tym bardziej jest to śmiech przez łzy. Wielokrotnie nagradzany zespół Piotra Siekluckiego udowodnił świetną formę i zapewnił publiczności wspaniałe zakończenie wieczoru.


Karolina Kapralska
FOTO
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Griga / fot. Grzegorz Ziemiański
Powrót
211/215
9 grudnia 2008