logo
Boska Komedia napędza kulturę w Krakowie
Rozmowa z Magdaleną Sroką, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego
 
Festiwal Boska Komedia jest organizacyjnie skomplikowanym przedsięwzięciem: imprezy odbywają się w kilkunastu miejscach w całym Krakowie. Jak wyglądał proces tworzenia i organizacyjnego koordynowania Boskiej?

Magdalena Sroka: Krakowskie Biuro Festiwalowe jest organizatorem całej imprezy, dyrektorem artystycznym jest Bartosz Szydłowski. Na naszych barkach głównie spoczywały wszystkie sprawy związane z logistyką, z zaplanowaniem i podpisaniem umów, zapewnieniem miejsc grania spektakli, systemem sprzedaży biletów, organizacją promocji i komunikacji związanej z festiwalem. To rzeczywiście bardzo duże wyzwanie, które wiąże się z pracą wielu osób, pracujących nie tylko w Krakowskim Biurze Festiwalowym. Na potrzeby Boskiej Komedii powstało specjalne Centrum Festiwalowe, usytuowane właśnie w Pawilonie Wyspiański 2000, a także osobny dział PR, obsługujący imprezę. Festiwal wymaga zaangażowania wielu osób w sprawy logistyczne i producenckie.

Jak Boska Komedia wpisuje się w klimat miasta, jego kulturalną mapę?

Myślę, że najbardziej interesujący w tym projekcie jest podział na trzy główne platformy – konkurs polski, prezentację spektakli międzynarodowych oraz wydarzenia towarzyszące. Unikatowy jest także fakt, że festiwal odbywa się praktycznie na wszystkich krakowskich scenach teatralnych. Oprócz tych scen - w sposób naturalny przystosowanych do prowadzenia takiej działalności - festiwalowe wydarzenia odbywają np. w studiu telewizyjnym w Łęgu, w kinie Światowid oraz innych miejscach, nie przystosowanych do tego rodzaju wydarzeń. Wszystko to wiąże się oczywiście z dodatkowymi nakładami produkcyjnymi. Do tego w programie Boskiej Komedii znalazło się wiele akcji, które dzieją się w przestrzeni publicznej, w mieście - na Małym Rynku, przed Pawilonem Wyspiański 2000, na Dworcu PKP. Opanowaliśmy od strony teatralnej chyba całe miasto!

Co zaskoczyło Panią w czasie pracy nad Festiwalem? Myślę oczywiście o pozytywnym zaskoczeniu.

Najbardziej pozytywnym zaskoczeniem było to, że wszystkim gościom udało się otrzymać wizy (śmiech), i że wszyscy dotarli do Krakowa. Jesteśmy w strefie Schengen, ale nasi zagraniczni wykonawcy przyjechali z RPA, z Indii, z Kolumbii, z Iranu. Proces był bardzo skomplikowany, trwał kilka miesięcy, ale udało się - i zaproszeni goście mogli się pojawić na terenie Unii Europejskiej bez problemów.

Czy Boska Komedia będzie miała swoją kontynuację?

Zdecydowanie tak. Festiwal Boska Komedia jest jednym z głównych festiwali „Sześciu zmysłów”, czyli tych imprez, które mają stać się podstawowymi motorami napędowymi promocji Krakowa poprzez kulturę.

 

Rozmawiała: Aleksandra Hudyma

 
Powrót
206/215
12 grudnia 2008