logo
Trzeci dzień Boskiej Komedii

Weekend w pełni. Czemu nie spędzić go z Boską Komedią? W bogatym programie Festiwalu każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Rzućmy okiem na dotychczasowe i nadchodzące weekendowe wydarzenia Festiwalu.

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się spotkania z artystami w Pawilonie Wyspiańskiego. Naszymi wczorajszymi gośćmi byli twórcy entuzjastycznie witanego Lipca – Karolina Gruszka i Iwan Wyrypajew, a następnie Jan Klata, reżyser długo oklaskiwanego Wesela hrabiego Orgaza. Wyrypajew i Gruszka opowiadali o specyfice pracy nad spektaklem-monodramem, który z każdym pokazem ewoluuje i wymaga od aktora ogromnego wkładu własnego. Reżyser zaznaczył, że dla niego w przedstawieniu najważniejsze jest nie kreowanie postaci, a kontakt z widzem, co potwierdziła Gruszka, dodając, że tego właśnie brakowało jej w pierwszym okresie pracy aktorskiej. Wyrypajew cieszył się z ciepłego przyjęcia spektaklu w Krakowie i – ku zaskoczeniu słuchaczy – napomknął, że następny projekt chciałby zrealizować w Polsce, być może z udziałem… Kuby Wojewódzkiego. Jan Klata z kolei wyjaśniał przyczyny zajęcia się tekstem tak trudnym do wystawienia, jak Wesele Hrabiego Orgaza, przyznając się do fascynacji „szaloną wyobraźnią słowotwórczą i światopoglądową” jego autora, Romana Jaworskiego. Wielokrotnie podkreślał rolę choreografa spektaklu Maćka Prusaka, dramaturga Sebastiana Majewskiego – i samego Teatru Starego, jako Miejsca, w którym „czai się wszystko, co złe i dobre w teatrze”.

Wczorajsze pokazy spektakli udowodniły różnorodność stylów i poetyk teatralnych Boskiej Komedii. W samej części konkursowej widzowie obejrzeć mogli spektakle tak odmienne, jak Migrena Anny Augustynowicz, Był sobie Andrzej, Andrzej, Andrzej i Andrzej Moniki Strzępki i Odyseja Krzysztofa Garbaczewskiego. Pierwszy z nich jest współczesną opowieścią o macierzyństwie, w której, jak w antycznej tragedii, nie ma jednej słusznej racji, a starania każdego z bohaterów skazane są na klęskę. Pretekstem dla odważnej inscenizacji Augustynowicz stała się prosta historia o dwóch matkach: naturalnej, która oddaje swoje dziecko, i przybranej, która musi zmierzyć się z powrotem tej pierwszej. Z kolei Był sobie Andrzej, Andrzej, Andrzej i Andrzej Moniki Strzępki to pełne humoru, ale i bezkompromisowe wyzwanie rzucone polskim elitom świata kultury. Kogo tam nie ma! Na uroczystym pogrzebie Andrzeja – reżysera, laureata Oscara – pojawiają się znane skądinąd postaci: aktorka prowadząca prywatny teatr za państwowe pieniądze, sędziwy reżyser Kazimierz, odczuwający zawiść do zmarłego, który za życia był bardziej doceniany, arogancki minister finansów z partii liberalnej. Oszałamiające tempo zdarzeń, przerywanych songami czy lekturą wcześniejszych, niekorzystnych dla twórców spektaklu, recenzji, nie przeszkadza w demaskowaniu hipokryzji salonu III RP i upominaniu się o wykluczone do tej pory grupy społeczne. Na licznych nawiązaniach i cytatach opiera się także konstrukcja Odysei, choć w tym przypadku mówić możemy raczej o teatralnym eseju niż politycznym kabarecie. Spektakl jest próbą ogarnięcia wszystkich łączących się z mitologiczną opowieścią znaków, metafor i ciągów skojarzeń. Po opolskiej premierze Joanna Derkaczew pisała o Odysei: „Spektakl jest zaprzeczeniem wszelkiej historii, wszelkiej biografii, wszelkich spójnych wspomnień. Kilkanaście punktów kulminacyjnych. Nieustająco powracający wstęp. Niekończące się rozwinięcie. Niemożliwe zakończenie. Eksperyment Garbaczewskiego i Cecki to już nawet nie postmodernizm. To jakaś forma graniczna. Fascynująca. Szatańsko konsekwentna. Absolutnie nie do zniesienia”. Miłośników mocnych wrażeń nie zawiodła także Orgia Wiktora Rubina. Reżyser, świadomie unikający tworzenia teatru, który pozostawia widza obojętnym, w swojej adaptacji prozy Piera Paola Pasoliniego sięgnął po mocne środki. Obserwujący perwersyjną grę między bohaterami spektaklu: mężczyzną i kobietą, widz celowo i nieustannie pozbawiany jest komfortu anonimowego przyglądania się przedstawianym wydarzeniom, stając się czynnym uczestnikiem dramatu o dominacji jednego człowieka nad drugim.

W Orgii można będzie wziąć udział jeszcze dzisiaj o 19.00 w Klubie Fabryka. Wcześniej tradycyjnie zapraszamy do Pawilonu Wyspiańskiego na spotkania z artystami. Już o 10.00 naszymi gośćmi będą Anna Augustynowicz, reżyserka Migreny, i Antonina Grzegorzewska, autorka adaptacji tekstu Sigrid Undset. O 12.00 zapraszamy wielbicieli przedstawienia Był sobie Andrzej, Andrzej, Andrzej i Andrzej do wzięcia udziału w rozmowie z twórcami spektaklu: Moniką Strzępką i Pawłem Demirskim. Jednocześnie przypominamy, że dziś wieczorem w Łaźni Nowej gramy Andrzeja… po raz ostatni – podobnie jak Odyseję Krzysztofa Garbaczewskiego (19.00, Duża Scena Teatru Starego). Również dzisiaj będzie można obejrzeć Hamleta Sobocińskiego, jeden z dwóch spektakli reprezentujących Kraków w walce o Grand Prix (19.00, Scena na Sarego Teatru Bagatela). Wyjątkowy pokaz zaplanował dla gości Festiwalu wrocławski Teatr Zar, założony przez stażystów Instytutu Grotowskiego. Przygotowany przez nich Anhelli. Wołanie jest oryginalnym hołdem złożonym Słowackiemu. Twórcy spektaklu, przywołując podróż poety z Neapolu do Ziemi Świętej, oparli przedstawienie na utworach muzycznych, które mogły Słowackiemu w podróży towarzyszyć: bizantyjskich i sardyńskich hymnach paschalnych oraz irmosach i pieśniach gruzińskich.

W części Purgatorio, czyli w ramach wydarzeń towarzyszących Festiwalowi, od wczoraj zapraszamy na Ptaki Piotra Waligórskiego (19.15, Scena pod Ratuszem) i Króla Leara Krzysztofa Jasińskiego w Teatrze STU (18.00). Późnym wieczorem spotykamy się w Klubie Fabryka na wyjątkowym spektaklu Siekiera! Tańce polskie w tonacji punk Łukasza Czuja – muzycznej opowieści o Polsce, złożonej z  piosenek z lat 80. i 90.

FOTO
Spotkanie z Karoliną Gruszką i Iwanem Wyrypajewem / fot. Tomasz Wiech
Spotkanie z Karoliną Gruszką i Iwanem Wyrypajewem / fot. Tomasz Wiech
Spotkanie z Karoliną Gruszką i Iwanem Wyrypajewem / fot. Tomasz Wiech
Spotkanie z Janem Klatą / fot. Grzegorz Ziemiański
Spotkanie z Janem Klatą / fot. Grzegorz Ziemiański
Spotkanie z Janem Klatą / fot. Grzegorz Ziemiański
Orgia - próba / fot. Grzegorz Ziemiański
Orgia - próba / fot. Grzegorz Ziemiański
Orgia - próba / fot. Grzegorz Ziemiański
Orgia / fot. Tomasz Wiech
Orgia / fot. Tomasz Wiech
Orgia / fot. Tomasz Wiech
Odyseja / fot. Tomasz Wiech
Odyseja / fot. Tomasz Wiech
Odyseja / fot. Tomasz Wiech
Powrót
153/215
5 grudnia 2010